Praca skazanych w Lubiewie ma swoją historię, związaną z obecnością na tym terenie ośrodków służby więziennej.
- Więźniowie na przykład wycinali zakrzaczenia przy drogach - mówi Radiu Weekend wójt gminy Lubiewo Michał Skałecki.
- Tego nikt by nie zrobił, oni to robili. To była ich indywidualna zgoda, że oni po prostu chcą wyjść poza ośrodek, chcą pracować bez odpłatności naszej, a tylko wyposażaliśmy ich w napoje jakieś, ubrania, buty, rękawice, a także kupowaliśmy im używki, papierosy na przykład.
Jak tłumaczy wójt, skazani nie świadczą pracy na rzecz Lubiewa od czasu, gdy zlikwidowano ośrodek w pobliskiej Zamrzenicy. Na terenie gminy funkcjonuje jeszcze Ośrodek Doskonalenia Kadr Służby Więziennej w Suchej.















