Waldemar Spichalski tłumaczy, że przepisy zostały mocno zliberalizowane":
- Ja osobiście obawiam się, że większość średnich drzew będzie wycinana przez mieszkańców. Co prawda są inne obwarowania jeszcze, ale z tego, co już słyszę, co otrzymuję telefony, bardzo dużo ludzi zaczyna wycinać drzewa na swoich posesjach i tutaj apelowałbym, żeby robili to rozsądnie.
"Takie drzewa jak topola, wierzba, jesion, klon czy kasztanowiec można teraz ścinać, jeśli na wysokości 1,3 m ich obwód jest mniejszy niż 100 centymetrów. Obwód dla pozostałych drzew mierzony na tej samej wysokości to 50 centymetrów", dodaje Waldemar Spichalski. Ograniczenia dotyczą tylko gatunków chronionych. Karę można dostać także za wycięcie drzewa, które jest siedliskiem chronionych grzybów, roślin lub ptaków.
Kara za ścinkę wbrew przepisom to 1000 złotych za każdy centymetr obwodu usuniętego drzewa.















