Mirosław B. jest oskarżony o zastraszanie przewodniczącego Rady Miejskiej w celu uzyskania pracy, nakłanianie do podpalenia jego domu, a także nielegalne posiadanie broni i amunicji.
W Sądzie Rejonowym w Człuchowie był reporter Radia Weekend Michał Drejer, który o powodach nieobecności oskarżonego mówił w Wiadomościach Radia Weekend o godz. 10:00. Posłuchaj relacji:
No niestety były burmistrz Debrzna Mirosław B. nie dotarł ponownie do człuchowskiego sądu. Dotarło za to zaświadczenie lekarskie. Kolejny raz już Mirosław B. w procesie nie uczestniczy. Na cztery rozprawy, pojawił się tylko na jednej. Był za to oskarżyciel posiłkowy, czyli człowiek, którego dotyczy cała sprawa, który jest poszkodowanym w tej sprawie, czyli przewodniczący Rada Miasta Debrzno Zdzisław Marek. On nie kryje rozczarowania, że ten proces tak długo się ciągnie, że te terminy wyznaczane są również od siebie bardzo daleko. Pan Marek złożył wniosek do sądu o skrócenie tych terminów.
Na sali stawił się za to oskarżyciel posiłkowy, przewodniczący Rady Miasta Debrzno Zdzisław Marek:
Zdzisław Marek: Kolejne rozczarowanie, nie wiem dlaczego tak długo to wszystko trwa. Ktoś jest chory, dobrze ale ciągle chory. Trochę dziwna sprawa.
Reporter: Złożył pan wniosek do sądu.
Zdzisław Marek: Tak, prosiłem o to, żeby terminy rozpraw między jedną, a drugą nie były tak długie, bo przecież to jeszcze będzie trwało pięć lat i wreszcie się przedawni. Trzy miesiące między sprawą, a sprawą, to troszeczkę dużo. Za każdym razem zwolnienie, my tu przyjeżdżamy, kwitniemy, nikt nic nie melduje żebyśmy my też nie przyjeżdżali. My też mamy śliską drogę.
Sąd zaplanował kolejną rozprawę w sprawie Mirosława B. na 22 marca.
Zobacz też:
















