Jak dowiedziało się Radio Weekend zdarzenie miało miejsce w sobotę (5.02) w nocy na drodze krajowej numer 22. niedaleko Barkowa. Rodzice nie zdążyli dojechać do szpitala i dziecko przyszło na świat... w samochodzie. Noworodka kilka kilometrów dalej przejęli lekarze z karetki wysłanej ze szpitala w Człuchowie.
Lekarz: Dzidzia postanowiła sobie, że przyjdzie na świat wcześniej. Zrobiła rodzicom niespodziankę, chyba przygodę życia, będą wnukom opowiadać. Profesjonalny zespół przejął mamę i dziecko, przywiózł do szpitala. Dziecko zostało zbadane przez neonatologa, jest całe, zdrowe, mama również. W dniu dzisiejszym opuścili wszyscy razem szczęśliwie szpital.
Reporter: Poród amatorsko, a jednak profesjonalnie odebrany?
Lekarz: Tak, pozwoliłem sobie powiedzieć do taty, jak z nim rozmawiałem "Witam mojego nowego asystenta".
Mówi Radiu Weekend ordynator oddziału ginekologicznego człuchowskiego szpitala Dariusz Pigoński.
Porody w aucie lub karetce jadącej do szpitala nie zdarzają się często. Jak mówi doktor Pigoński, w powiecie człuchowskim dochodzi do nich 2-3 razy w roku.















