Chojniccy radni zadali na styczniowej sesji serię pytań związanych z finansowaniem klubu sportowego Chojniczanka. Byli ciekawi, czy miasto kontroluje przekazywane Chojniczance pieniądze i czy powinno ją dłużej sponsorować. To drugie jest ważne o tyle, że klub ma spore szanse na awans do ekstraklasy, a to z pewnością wiązałoby się z większymi potrzebami i wydatkami. Burmistrz Arseniusz Finster zapewniał, że ma wgląd w rozliczenia miejskiej dotacji. Zdradził też, że Chojniczanka chce być spółką akcyjną.
- W takim układzie miasto będzie jednym z udziałowców tej spółki, a to oznacza jeszcze większą transparentność - mówi Arseniusz Finster:
- Odbyło się już spotkanie w sprawie utworzenia spółki akcyjnej. Tutaj mamy wsparcie PZPN, pan prezes Pomorskiego Związku Piłki Nożnej i prawnik PZPN-u byli w Chojnicach i takie prace już się rozpoczęły nad sformułowaniem statutu, odpowiednich dokumentów związanych z funkcjonowaniem klubu.
Burmistrz zgodził się też z sugestią radnego Mariusza Brunki, że może warto byłoby o dalsze finansowanie Chojniczanki zapytać w referendum samych mieszkańców.















