"Pojechaliśmy za nim, jednocześnie zawiadamiając policję", mówi Radiu Weekend jeden z zaangażowanych w akcję kierowców Dawid Rożek.
Na obwodnicy, kolega tutaj wyjechał przed nim, a gość wjechał mu w tył pojazdu i zaczął uciekać z miejsca. Zaczęliśmy jechać z nim, żeby go zatrzymać. Zaczął uciekać w stronę Człuchowa, zjechał do Topoli i na ul. Wyszyńskiego stwierdziłem że tu już jest w miarę bezpieczne miejsce żeby cokolwiek tutaj zrobić. Zajechaliśmy mu drogę. Gościu zaczął uciekać pieszo. Rzuciliśmy się na niego, przycisnęliśmy go do ziemi i wezwaliśmy policję. Policja przyjechała i go zabezpieczyła do końca.
Jak informuje rzecznik chojnickiej policji Justyna Przytarska, zatrzymany przez kierowców z "Nocnego objazdu Chojnic" mężczyzna faktycznie był pijany. 25-letni mieszkaniec Chojnic wydmuchał w alkotest ponad 1,5 promila. Pobrano mu także krew do badań na ewentualną obecność środków odurzających.
Policjanci zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy.



















