Nie chodzi o likwidację ani łączenie szkół, ale o ponowne przeliczenie kosztów i zmniejszenie ich tam, gdzie to jest możliwe.
"Co roku dokładamy do szkół około miliona złotych. To zbyt dużo" - mówi reporterowi Weekend FM wicestarosta sępoleński Andrzej Marach:
- Liczba uczniów ze względu chociażby na niż demograficzny z roku na rok maleje, a subwencja jest na tym samym poziomie. Chcemy jeszcze raz podejść do oświaty, przeliczyć, popatrzeć, gdzie możemy jeszcze coś zmienić, gdzie możemy zaoszczędzić.
- Zbliża się wygaszanie gimnazjów, zbliża się czwarty rok w liceum i piąty rok w technikach - dla was to dobrze?
- No dla nas to bardzo dobrze. Czysto teoretycznie powinniśmy mieć 1/4 subwencji więcej.
Szczegółowy plan oszczędności ma być znany jeszcze w styczniu.















