Do zdarzenia doszło wczoraj (8.01.) po południu w Kłobuczynie. Konie, które ciągnęły zaprzęg z 42-letnim woźnicą, spłoszyły się i zaczęły galopować:
Na drodze gruntowej konie się spłoszyły, woźnica spadł a konie bez woźnicy zaczęły galopować. Konie na drodze gminnej zatrzymały się na samochodzie marki mercedes. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Z oględzin pojazdu, które policjanci przeprowadzili wynikało, że dyszel przebił tylną szybę i wyszedł szyberdachem.
Mówi Radiu Weekend rzecznik kościerskiej policji Piotr Kwidziński.
Autem podróżowały cztery osoby. Żadna z nich nie odniosła obrażeń. Zwierzęta również nie ucierpiały. 42-latek, który zorganizował kulig, został ukarany 500 - złotowym mandatem.















