Zapowiedzią rezygnacji ze stanowiska złożoną przez skarbnika Władysława Rembelskiego zakończyło się głosowanie nad tegorocznym budżetem powiatu sępoleńskiego. Wszystko po tym, jak kilkoro radnych skrytykowało to co, dzieje się w finansach samorządu. Najpierw Katarzyna Kolasa stwierdziła że budżet jest na krawędzi i zaproponowała przełożenie głosowanie na koniec stycznia. Później Hanna Sobiechowska totalnie skrytykowała obowiązujący od dwóch lat program naprawy finansów powiatu sępoleńskiego, a Wiesława Wołoszyn - Spirka dopytywała o kredyty na spłatę zobowiązań.
"Z tego co Państwo mówicie wynika, że ja się kompletnie nie nadaję na to stanowisko" - mówił na sesji budżetowej skarbnik powiatu Władysław Rembelski:
Po zakończeniu sesji nad tym się zastanowię i prawdopodobnie złożę tę rezygnację. Ja to jednoznacznie zrozumiałem, że w tym budżecie, on jest nielogiczny, są same bzdury, jakieś zafałszowania. Wynika z tego, że ja, to co państwu przedstawiam, to jest stek kłamstw. Uważam, że czas na zmianę skarbnika, który to poprowadzi inaczej.
W obronie skarbnika wystąpili starosta Jarosław Tadych i pozostali radni na czele z przewodniczącym Rady Markiem Chartem. W głosowaniu nad budżetem Hanna Sobiechowska była przeciw, a Katarzyna Kolasa i Wiesława Wołoszyn - Spirka wstrzymały się od głosu.















