Zadowolenia z tej zmiany nie kryje wójt gminy Chojnice Zbigniew Szczepański. Jak mówi, nie ma obaw, że drzewostan nagle drastycznie się zmniejszy, bo ufa swoim mieszkańcom.
- Dotąd prawie nigdy nie odmawialiśmy wycinki, wydanie pozwolenia było darmowe, a przecież mieszkańcy tego nie nadużywali - mówi Radiu Weekend wójt Szczepański:
Rolnik nie musi mieć zgody organu w postaci urzędu gminy na przykład wójta, żeby ściąć pszenicę, żyto czy wykopać ziemniaki. Drzewa są tak samo w tej chwili traktowane, według tych samych kryteriów. Jest to moja prywatna własność, więc ja o tym decyduję, co z tym mam zrobić. Mieszkańcy będą mogli sobie ciąć, oczywiście nie dotyczy to pomników przyrody.
W dalszym ciągu o zgodę na wycinkę będą się musieli starać prowadzący działalność gospodarczą, którzy chcą np. rozwijać firmę na zalesionym terenie. Rady gmin będą mogły jednak zwolnić taki podmiot z opłat za wycinkę.















