Plan finansowy zakłada 166,5 miliona złotych po stronie dochodów i 180 milionów po stronie wydatków. Na pokrycie deficytu i spłatę bieżących zobowiązań chojnicki ratusz zaciągnie kredyt w wysokości 22 milionów złotych.
Sesji budżetowej przysłuchiwał się Michał Drejer.
Głosowanie nad uchwałą budżetową tradycyjnie poprzedziła dyskusja, którą rozpoczął radny Andrzej Gąsiorowski, przedstawiając stanowisko Komisji Budżetu:
- Oceniając ten budżet komisja budżetu jednogłośnie wydała pozytywną opinię i rekomenduje ten budżet do uchwalenia.
I to był jedyny głos koalicji w sprawie przyszłorocznego planu finansowego. Sporo do powiedzenia miał za to radny Mariusz Brunka z Projektu Chojnicka Samorządność, choć w swojej wypowiedzi skupił się bardziej na podkreślaniu roli opozycji w Radzie Miejskiej oraz na wytykaniu potknięć ratusza z roku mijającego.
Do budżetu 2017 radny Brunka odniósł się krótko:
- Klub radnych PChS przy zachowaniu pełnego szacunku dla naszych adwersarzy nie będzie mógł poprzeć projektu budżetu.
"To mój 19. budżet, który przedkładam Radzie Miejskiej, jako burmistrz i już 23., przy którym pracowałem", mówił burmistrz Chojnic Arseniusz Finster:
- Mogę w trzech słowach, albo mogę dłużej. Wersja w trzech słowach: to jeden z najlepszych budżetów, jakie układałem.
A dowodem na tę tezę ma być między innymi kwota ponad 40 milionów złotych, które w przyszłym roku wydane zostaną na miejskie inwestycje.
W głosowaniu uchwały budżetowej nie poparło tylko dwoje radnych opozycyjnego PChS.















