"Jestem zaskoczony agresją ze strony opozycji" - w taki sposób poseł Prawa i Sprawiedliwości i szef chojnickich struktur PiS-u Aleksander Mrówczyński komentuje nocne wydarzenia w Sejmie. W specjalnym komentarzu dla Weekend FM zdradza też, że było dużo nerwów i niepokoju wśród wszystkich posłów
Na pewno było dużo nerwów, niepokoju, myślę, że wśród wszystkich posłów. Tą agresją ze strony części posłów opozycji jestem zdumiony, bo nic takiego się nie dzieje, co mogłoby powodować taką agresję. Ja jestem totalnie zaskoczony, jak rozmawiam z posłami też Platformy zwłaszcza, to rozmawiam, żebyśmy zachowali umiar pewien. No niestety umiar ten nie jest zachowany, stąd potem to się działo bardzo szybko.
Mówi Radiu Weekend szef chojnickich struktur PiS-u poseł Aleksander Mrówczyński.
Tymczasem przewodniczący Platformy Obywatelskiej w powiecie chojnickim Leszek Redzimski zapowiada, że w poniedziałek na spotkaniu opłatkowym w Gdańsku, PO ustali dalszą drogę postępowania w związku ostatnimi wydarzeniami w Sejmie:
To co dzieje się w tej chwili w Warszawie budzi nasz głęboki niepokój, ale też dostrzegamy też, że czara goryczy się przelała i dalej tak nie można łamać konstytucji, łamać obowiązującego w Polsce prawa, stąd myślę, że jest to równia pochyła po której za chwilę PiS będzie zjeżdżał w dół, bo ludzie po prostu nie pozwolą sobie na takie wmawianie, że czarne jest białe, a białe jest czarne.
Mówi Radiu Weekend przewodniczący Platformy Obywatelskiej w Chojnicach Leszek Redzimski.
W nocy przed Sejmem protestowało co najmniej dwa tysiące osób, a później setki blokowało wyjazd z Sejmu. Spontaniczny protest pojawił się przed Sejmem po wykluczeniu z obrad posła Platformy Obywatelskiej Michała Szczerby. Marszałek Marek Kuchciński przeniósł obrady do sali kolumnowej, gdzie posłowie PiS w nocy zatwierdzili ustawę budżetową na przyszły rok. Opozycja twierdzi, że nielegalnie.















