Około 2100 należy do miasta, reszta to własność zakładu energetycznego. Koszty zużytej energii elektrycznej w całości ponosi miasto, jednak to nie jedyne obciążenie budżetu. Każda lampa to konkretna kwota za konserwację:
Cztery złote wynika na utrzymanie punktu miejskiego w skali miesiąca, jest to konserwacja, natomiast od strony energetyki jest to ponad 19 złotych. Dlaczego akurat taka rozbieżność? Ponieważ jest to majątek energetyki, ten majątek jest ubezpieczony, jest to środek trwały, od którego też energetyka ponosi podatek od nieruchomości. Także jest to proporcja niesamowita.
Mówi Radiu Weekend dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej w chojnickim ratuszu Jarosław Rekowski.
Spośród około 2100 ulicznych latarni należących do miasta ponad 300 to nowoczesne oświetlenie LED-owe.















