Obradom przysłuchiwał się nasz reporter Michał Drejer:
- Po prostu ten budżet to jest łatanie dziury - tak swoją wypowiedź rozpoczął radny Zbigniew Rusin z PiS-u i dopytywał między innymi o planowane dopłaty do działalności Powiatowego Zakładu Transportu Publicznego. Radny kierował pytania personalnie do przewodniczącego komisji budżetowej, czemu sprzeciwił się prowadzący obrady Tadeusz Lisowski:
- Bardzo bym prosił skierować..
- Proszę, żeby pan przewodniczący komisji budżetowej powiedział...
- Ale pan nie jest od tego. Ja jestem od tego. Bardzo przepraszam pana, ja prowadzę obrady i ja będę udzielał głosu. Pan zadał pytanie, ja je skieruję do zarządu.
Słownych przepychanek na sesji było więcej. Ostatecznie zmiany w tegorocznym budżecie zostały uchwalone przy 4 głosach sprzeciwu radnych PiS-u.
Posłuchajcie najgorętszych fragmentów dyskusji z tego posiedzenia.
- To powinno być 128 tysięcy.
- No nie da rady naciągnąć. Pani gdzieś musiała 40 tysięcy...
- To będzie błąd matematyczny.
- Jaki błąd matematyczny? To ja mam opierać, głosować za, na błędach matematycznych?
- Pan nie jest od tego. Ja jestem od tego, ja prowadzę obrady i ja będę udzielać głosu.
- Proszę się nie stresować, panie przewodniczący, spokojnie.
- Chyba nie słyszał.
- Słyszałem, mówił pan, ale wie pan, trzeba wziąć poprawkę na to, co pan mówi.
- Panie starosto, ale sprawa nie jest jasna, jeszcze wrócę do roku 2015, do lipca odnośnie transportu...
- Ale proszę państwa, jeśli pani ma jakieś obiekcje, proszę napisać to na piśmie i zostanie to wyjaśnione.
- To niech pan przeczyta statut, spokojnie.
- Głosujemy. Ale niech mi pan nie zwraca uwagi, ja panu nie zwracałem.















