To pierwsze decyzje w głośnej ostatnio sprawie wykrycia w basenie pałeczek ropy błękitnej.
Ze swoich działań w czasie ostatnich 3 miesięcy, kiedy w Parku Wodnym kilkakrotnie wykryto te bakterie, miał się dziś (25.11) tłumaczyć na konferencji prasowej prezes Mariusz Paluch.
Był tam także reporter weekendfm Michał Drejer.
- Celem mojej obecności na tej konferencji jest uspokojenie i potwierdzenie z zapewnieniem, że wszyscy, którzy korzystali i korzystają z atrakcji pływalni w Chojnicach byli i są bezpieczni.
Tak rozpoczął konferencję prezes Mariusz Paluch. Następnie przez ponad 40 minut odczytywał przygotowany tekst, a na koniec stwierdził, że na pytania dziennikarzy czeka, ale... na piśmie:
- Jestem mocno zestresowany. Zapraszam, jeśli będą pytania - odpowiem. Forma pisemna.
Ostatecznie dziennikarze pytania mogli zadawać. Odpowiadała na nie także mikrobiolog z chojnickiego szpitala Grażyna Dziedzic, zapytana między innymi o ewentualne zagrożenie epidemiologiczne dla użytkowników basenu w Chojnicach w czasie, gdy w wodzie była ropa błękitna:
- Gdyby w tych poszczególnych badaniach pojawiało się to wielokrotnie i ta ilość byłaby dużo większa, czyli widać było taki progres, to można by się zastanawiać.
Przypomnijmy, że norma dla pałeczek ropy błękitnej w wodzie basenowej to zero, a w jednym z badań wykazano ponad 800 jednostek tego drobnoustroju w 100 mililitrach.
Dziś (25.11) o swojej decyzji w sprawie przyszłości prezesa Mariusza Palucha poinformował także burmistrz Chojnic - prezes pozostaje na stanowisku.
Rada nadzorcza spółki zawiadomiła o powstrzymaniu się od decyzji personalnych do czasu wyjaśnienia sprawy przez prokuraturę. Burmistrz Arseniusz Finster na pytanie o jego decyzję w sprawie prezesa Palucha odpowiedział... cytując wiersz:
- Dystans polega na wyciąganiu wniosków z życiowych doświadczeń oraz świadomości, że problemy są zwykle mniejsze, niż nam się wydaje, a wszystko w życiu czegoś nas uczy i ma sens. Piękny wiersz.
- Wniosek z tego jaki?
- Wniosek z tego taki, że ja ciągle uczę się, zdobywam doświadczenie i nie zwykłem podejmować decyzji pod presją i decyzję stosowne podejmę we właściwym dla mnie czasie.
Pod koniec października poinformowaliśmy o zamknięciu chojnickiego basenu z powodu wystąpienia w wodzie pałeczek niebezpiecznej dla zdrowia bakterii. Stężenie wynosiło wtedy 810 jednostek na 100 mililitrów, przy normie wynoszącej zero. Tymczasem klienci byli informowani o "awarii".
Jak się później okazało, niewielkie stężenie ropy błękitnej, wynoszące 3 jednostki na 100 mililitrów, wykryto już w sierpniu.















