9-letni Oliwier z Sąpolna Człuchowskiego jest w tej chwili prawdopodobnie jednym z najszczęśliwszych dzieci na świecie. Udało mu się spełnić swoje największe marzenie. A było nim spotkanie z piłkarzem Realu Madryt Christiano Ronaldo. Stało się to przed meczem z Legią Warszawa. Oliwier nie tylko uścisnął rękę gwiazdorowi, ale zobaczył cały skład Królewskich.
Pragnienie chorego na raka chłopca udało się zrealizować dzięki sopockiej fundacji "Trzeba marzyć", która w ciągu 10 lat działalności spełniła ponad 650 dziecięcych marzeń:
- Myśmy pierwotnie chcieli zorganizować to spotkanie w Hiszpanii, natomiast nie dostaliśmy zgody lekarzy i czekaliśmy na takie spełnienie. Nadarzyła się okazja, akurat Real Madryt miał grać z Legią. Wiedzieliśmy o tym, potwierdzenie dostaliśmy tak na dobrą sprawę w zeszłym tygodniu. Oliwier spotkał się nie tylko z Ronaldo, ale z całą drużyną, co było ponad jego oczekiwania.
Mówi Radiu Weekend Rafał Dadej z fundacji "Trzeba marzyć".
Chłopiec przed chorobą trenował piłkę nożną w szkółce JFA Przechlewo. W Warszawie był z bratem Wiktorem i mamą:
- Dzięki fundacji Oli mógł spotkać się ze swoim wymarzonym piłkarzem. Okazało się, że nie tylko piłkarz, ale cała drużyna Realu Madryt. Były łzy szczęścia, emocje.
Oliwier wymienił się z Christiano pamiątkami. Wrócił do domu z koszulką i klubowym szalikiem Realu Madryt. Swojemu idolowi podarował kubek z logo piłkarskiej szkółki z Przechlewa.
O spotkaniu pełnym emocji, łzach szczęścia i piątce przybitej Ronaldo opowiadała w środę Darkowi Żuchowiczowi w porannej audycji Weekend FM.
Posłuchaj:


























