Jak mówi Radiu Weekend rzecznik miejscowej policji Piotr Kwidziński, "32-latek wjechał na skrzyżowanie ignorując znaki".
- Policjanci ustalili, że kierujący rowerem nie zatrzymał się na znaku "stop", nie ustąpił pierwszeństwa, wjechał wprost pod nadjeżdżający samochód marki opel vectra. Z obrażeniami nóg trafił do kościerskiego szpitala.
Zarówno 26-latka kierująca oplem, jak i 32-letni rowerzysta byli trzeźwi.















