Do kolizji doszło na ulicy Jerzego z Dąbrowy. Zderzyły się tu bus i osobowa honda. "Kierowca osobówki odjechał, ale zatrzymał go mężczyzna, który widząc całą sytuację pojechał za hondą" - relacjonuje Radiu Weekend rzecznik prasowy człuchowskiej policji Sławomir Gradek:
Przypadkowy kierowca był świadkiem zdarzenia, pojechał za kierującym hondą. Gdy kierujący hondą zatrzymał się, podszedł do niego i zabrał kluczyki i zawiadomił policję. Ujęty mężczyzna był tak mocno zamroczony alkoholem, że nie był w stanie uciekać, ani nie stawiał oporu. Policjanci sprawdzili jego trzeźwość i okazało się, że ma ponad 2,3 promila alkoholu w organizmie.
Zatrzymany 53-letni mieszkaniec Bełchatowa po wytrzeźwieniu otrzymał mandaty za spowodowanie kolizji i ucieczkę z miejsca zdarzenia. Za jazdę pod wpływem alkoholu stanie przed sądem. Grozi mu do 2 lat więzienia.















