Mandat można dostać także za "śmieciowe" ognisko. Szczegóły w relacji Michała Drejera:
O tym, że palenie śmieci w piecach jest niestety wciąż popularne, można się przekonać praktycznie każdego jesienno-zimowego wieczora: wystarczy przejść się po którymkolwiek osiedlu domków jednorodzinnych i.. głęboko odetchnąć. Niestety zdarza się, że palone są np. plastiki, czy opony, a wtedy dym staje się nie tylko uciążliwy, ale także niebezpieczny dla zdrowia.
Straż Miejska w Chojnicach w takich sytuacjach interweniuje, chociaż:
- Nie ma jednoznacznych procedur, jak postępować i w jaki sposób badać, czy w danym piecu były spalane śmieci, czy nie - mówi komendant Arkadiusz Megger. I dodaje, że co prawda municypalni mogą wtedy wejść na prywatną posesję, jednak do domu i kotłowni - już nie:
- Generalnie mieszkańcy nas wpuszczają, zaglądamy do tych pieców, ale z zasady jest wszystko OK wtedy.
Przy okazji komendant Megger przypomina o zakazie spalania śmieci także w ogniskach. I dodaje, że również spalanie w ten sposób liści, czy gałęzi może zostać uznane za palenie odpadów:
- Jeżeli mają trafić dalszej przeróbki w kompostowniku, to nie jest śmieć. Jeśli do ogniska, to jest śmieć i w takim przypadku nie można palić.
Dodajmy, że za palenie śmieci grozi 500-złotowy mandat.















