Uczestnicy w ciszy, ale z plakatami maszerowali przez centrum Sępólna, a akcję zakończyli krótką pikietą pod biurem poselskim wiceministra obrony Bartosza Kownackiego:
- To jest protest poparcia, protest poparcia, ale nie aborcji, protest poparcia wolnego wyboru. Ja osobiście nie jestem za aborcją, ale jestem za wolnym prawem wyboru człowieka, każdej kobiety, ale i mężczyzny. Mężczyźni tu są, żeby wspierać kobiety.
Mimo padającego deszczu, "czarny protest" w Sępólnie trwał ponad pół godziny.
Zobacz także:
Możliwość komentowania artykułu została zablokowana z powodu powtarzających się przypadków naruszania regulaminu.



















































