Trener MKS-u Maciej Bartoszek na pomeczowej konferencji prasowej nie krył rozgoryczenia względem sędziego, który w ostatnich minutach nie podyktował rzutu karnego dla Chojniczanki po ewidentnym dotknięciu piłki ręką przez obrońcę Wisły:
- Można powiedzieć, że ktoś tu miał słabszy dzień dzisiaj, ale na pewno nie była to Chojniczanka. Czujemy wielki niedosyt, wielki żal, ale musimy się skupić na lidze i właśnie takie słowa podziękowania zawodnicy w szatni usłyszeli. Zawodnicy mogą czuć dumę za to, co pokazali na boisku.
- No cóż, nie podzieliliśmy losu wielu zespołów Ekstraklasy, których już w Pucharze Polski nie ma. To naprawdę trudne spotkanie dla nas, ale niczego innego się nie spodziewaliśmy, właśnie wyrównanej walki i agresywnej gry ze strony Chojniczanki. Wcale mnie nie dziwi to, że w swojej lidze są na wysokim miejscu i będą pewnie naciskali mocno, żeby się dostać do Ekstraklasy, czego im bardzo serdecznie życzę. Cieszę się z tego, że jesteśmy w kolejnej rundzie Pucharu Polski po trudnym spotkaniu.
Mówił na pomeczowej konferencji prasowej trener Wisły Dariusz Wdowczyk. W kolejnej rundzie Pucharu Polski Wisła zagra z Lechem Poznań.
Bramki dla Wisły strzelili Rafał Boguski w 3. i Krzysztof Mączyński w 76. minucie. Gola dla Chojniczanki w 5. minucie zdobył natomiast Patryk Mikita. Spotkanie na żywo obejrzało ponad 3200 kibiców.
Zobacz też:
















