Obydwa kamienie przy pomocy ciężkiego sprzętu, w tym czołgowej wyciągarki, udało się wyrwać z ziemi. Teraz przy drodze poczekają na przewiezienie w docelowe miejsca.
- Trudno powiedzieć, czy będzie to jeszcze w tym roku. Na pewno nie w najbliższym czasie. Musimy wszystko przeanalizować, przekosztorysować i starać się o pozyskanie środków. Będziemy na pewno działać jeszcze w tym temacie, żeby to zrealizować do końca. Będziemy dążyć do tego, żeby te kamyki trafiły w docelowe miejsca.
Mówi Radiu Weekend Przemysław Humięcki z fundacji Ocalony Świat.
Głazy ze Stołczna to giganty. Waga większego jest szacowana na 60, a mniejszego na około 50 ton. Ten pierwszy docelowo będzie pomnikiem przyrody w parku w Stołcznie, drugi pojedzie do parku petrograficznego w Kowalewie Pomorskim.
Zobacz także:
















