Z roku na rok jest ich coraz więcej. Mowa o uczniach z terenu powiatu chojnickiego, którzy, zamiast publicznych, wybierają szkoły niepubliczne.
- Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że niepubliczne placówki działają nieuczciwie - mówi starosta chojnicki Stanisław Skaja:
- Zdarzało się, że pracownicy tych szkół informowali uczniów o tym, że w naszych szkołach nie będą powstawały oddziały, co oczywiście było nieprawdą. Ja rozumiem konkurencję, każdy ma prawo, niech sobie wybiera, gdzie chce się uczyć, ale ta polityka szkół niepublicznych zaczyna przerażać.
W tym roku szkolnym naukę w ponadgimnazjalnych placówkach publicznych w powiecie chojnickim podjęło dokładnie 1227 uczniów. To o 114 mniej, niż w roku ubiegłym.















