Takiego rozwiązania zażądał wojewoda pomorski, który stwierdził, że radny łamie prawo, gospodarując na hektarach dzierżawionych od gminy. Radni w Czersku w większości nie podzielają tej opinii, a sam zainteresowany przyznaje, że o ewentualnym konflikcie z prawem nie miał pojęcia.
Nie wiedziałem nic na ten temat, że nie powinienem mieć, czy coś takiego, bo działalność rolnicza, to nie jest działalnością, jak gdyby gospodarczą i dlatego nie wiedziałem o tym w ogóle. Myślałem, że poprzednia rada, jak się odbyła, bo wojewoda takie pismo poprzednim razem wysłał, że ma wątpliwości i ma zdecydować rada w Czersku i wtedy rada zdecydowała, że mam tu zostać, myślałem, że to już wtedy będzie koniec tej sprawy.
Mówi Radiu Weekend Benedykt Adamczyk.
Za wygaszeniem jego mandatu głosowało 7 radnych, dwóch się wstrzymało, a 11 było przeciw. Ci ostatni argumentują, że Benedykt Adamczyk radnym jest dopiero od dwóch lat, a gminny grunt dzierżawi od lat 20. Ich zdaniem nie ma tu zatem mowy o czerpaniu korzyści z pełnionej funkcji.















