Sprawcą był pijany nastolatek. Jak ustaliła policja, około 1.30 w nocy do baru wszedł młody mężczyzna i zaczął się awanturować. Po tym, jak został wyrzucony przez ochronę, zamierzał odjechać samochodem.
- Ochroniarze widząc jego zachowanie, które wskazywało, że jest pod wpływem alkoholu, zabrali mu kluczyki i podczas szarpaniny z nim, z kieszeni kierowcy, wyleciał woreczek strunowy z suszem roślinnym. Gdy przyjechali policjanci zatrzymali awanturującego się mężczyznę. Został przewieziony do Człuchowa, przebadany na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Okazało się, że ma ponad 1,7 promila alkoholu, a w woreczku strunowym, który znaleziono przy nim znajdowała się marihuana.
Relacjonuje rzecznik prasowy człuchowskiej policji Sławomir Gradek. Pijanego 16-latka z komendy odebrała matka. Ze swoich występków chłopak będzie się tłumaczył przed sądem rodzinnym.















