Z takimi problemami coraz częściej mają do czynienia mieszkańcy Sępólna Krajeńskiego. W ostatnim czasie doszło do kilku awarii na sieciach wodociągowych w mieście, a często z kranów płynie brunatna ciecz. Mieszkańcy nie kryją swojego niezadowolenia, co szczególnie widoczne jest na wszelkiego rodzaju forach internetowych. Okazuje się , że wszystkiemu winna jest zmodernizowana ostatnio stacja uzdatniania wody i większe ciśnienie w rurach:
- To zwiększone ciśnienie, większe przepływy powodują, że po pierwsze powstaje więcej awarii, a po drugie, że zrywany jest ten osad, który latami gromadził się na naszych starych sieciach wodociągowych. No mamy niestety jeszcze w Sępólnie sieci z żeliwnych materiałów, mamy sieci z rur azbestowo-cementowych. To wszystko są materiały już wiekowe.
Mówi Radiu Weekend burmistrz Sępólna Waldemar Stupałkowski. Zdaniem włodarza jedynym wyjściem jest jak najszybsza przebudowa sieci wodociągowej w mieście. Nie stanie się to jednak od razu.
W najbliższym czasie nie ma szans na szybką wymianę sieci wodociągowej w Sępólnie Krajeńskim. Władze miasta przyznają że sprawa jest poważna, ale problemu nie da się rozwiązać doraźnie.
"To zadanie porównywalne z remontem oczyszczalni ścieków i stacji uzdatniania wody" - mówi Radiu Weekend burmistrz Sępólna Waldemar Stupałkowski:
- Nie możemy wydać kilkunastu milionów złotych, bo ich po prostu nie mamy w budżecie, tak? Musimy posiłkować się zewnętrznymi środkami; chodzi o to, żeby temat w przeciągu kilku lat był zrealizowany. Do tego czasu będziemy musieli starać się obniżać niestety parametry ciśnieniowe, będziemy musieli pilnować naszych sieci no i trzymać kciuki, żeby tych awarii było jak najmniej.
Zdaniem burmistrza, gdyby wodociągi modernizować wyłącznie ze środków gminy, ich wymiana trwałaby co najmniej kilkanaście lat. Najstarsze sieci wodociągowe w Sępólnie mają około 50 lat i znajdują się w samym centrum miasta.















