Oba gole padły już na początku spotkania: w 5. minucie do siatki Znicza trafił Marcin Biernat, wyrównał w 15. minucie Aleksander Jagiełło.
To drugi punkt wywalczony w tym sezonie przez gości z Pruszkowa, punkt, który zadowolił ich trenera Andrzeja Prawdę:
"Jesteśmy w takiej sytuacji, że tak naprawdę każdy mecz jest dla nas meczem o wszystko, bo początek, debiut mieliśmy niezbyt udany. Dlatego jechaliśmy tu w pełni zdeterminowani, żeby nie przegrać, zdobyć jakieś punkty. Udało się"
Dla Chojniczanki był to 3 remis w tym sezonie. "Uczulałem zawodników, żeby z respektem podeszli do przeciwnika", mówił na pomeczowej konferencji prasowej trener MKS-u Maciej Bartoszek.
"Spodziewaliśmy się ciężkiego meczu. Znicz gra specyficzną piłkę, było to dzisiaj widać. Były momenty, że gdzieś tam mieliśmy problemy ze swoją grą. Ale takie mecze też się zdarzają i trzeba sobie z tym poradzić. Wydaje mi się, i każdy to chyba widział, że zabrakło nam przede wszystkim dwóch rzeczy: doświadczenia bramkarza i wykorzystania sytuacji, które sobie stworzyliśmy"
W następnej kolejce, 24. sierpnia, Chojniczanka zagra na wyjeździe z Podbeskidziem Bielsko-Biała.






























































