Wynik strzałem samobójczym otworzył już w 4. minucie Marcin Biernat, a po kolejnych 9. minutach do bramki Stomilu trafił Rafał Grzelak i było 1:1. W pierwszej połowie oba zespoły zdobyły jeszcze po jednym golu: w 21. minucie na prowadzenie gości wyprowadził Paweł Głowacki, a na dwie minuty przed przerwą wyrównał Jakub Biskup.
Ten ostatni został bohaterem meczu, bo w drugiej połowie dołożył jeszcze dwa gole, w tym tego decydującego o zwycięstwie, po rzucie karnym w na 7 minut przed końcem regulaminowego czasu gry.
Na listę strzelców po stronie gospodarzy wpisał się jeszcze Bartłomiej Niedziela.
Trener Chojniczanki Maciej Bartoszek:
Nie zdawaliśmy sobie na pewno sprawy, że tyle bramek trzeba będzie strzelić, żeby ten mecz wygrać. Mam pretensje do zawodników, że 3:2, później 4:3 prowadziliśmy i nie potrafiliśmy tego wyniku utrzymać, cały czas była nerwówka, Stomil odrabiał te straty. Myślę, że najważniejsze jest to, że to my dopisaliśmy sobie te 3. punkty.
Po dwóch kolejkach nowego sezonu piłkarskiej 1. ligi Chojniczanka ma na swoim koncie 4 punkty. A kolejne spotkanie w Chojnicach już w najbliższą środę (10.08). W 1/16 Pucharu Polski MKS podejmować będzie Stal Mielec.































