Jechał za szybko i z ulicy Sępoleńskiej w Tucholi wpadł na kolejowy nasyp. To był początek kłopotów 18-latka, który spowodował kolizję na oczach policyjnego patrolu. - Za chwilę był wypadek, w którym poszkodowanym został jeden z funkcjonariuszy - mówi Radiu Weekend Sylwester Suchomski z policji w Tucholi.
Kierujący wysiadając z pojazdu, nie zabezpieczył go i ten pojazd stoczył się z powrotem z tego nasypu. Uderzył w radiowóz. Dodatkowo policjant, który wysiadał z tego radiowozu został zaskoczony tą sytuacją musiał wręcz uciekać w tym czasie kiedy samochód się staczał. Niestety nie zdążył zupełnie odskoczyć i została zakleszczona jego ręka, w wyniku czego doznał złamania przedramienia.
18-latek prowadził auto bez uprawnień. Za spowodowanie kolizji i wypadku odpowie przed sądem.















