I nie byłoby w tym nic niespotykanego, gdyby nie fakt, że 20-latek wpadł na terenie kościoła, a ujęli go... księża:
- Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że 20-letni motorowerzysta najpierw jechał całą szerokością jezdni, a następnie wjechał na teren kościoła. Tam został ujęty przez dwóch księży. Badanie stanu trzeźwości kierującego motorowerem wykazało, że ma on ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Ponadto po sprawdzeniu pojazdu w policyjnej bazie danych okazało się również, że pojazd, którym się poruszał, pochodzi z kradzieży.
Relacjonuje p.o. rzecznika prasowego Komendy Powiatowej Policji w Człuchowie Alicja Ceitel.
20-letni mieszkaniec gminy Czarne trafił do aresztu. Grozi mu nawet do 5 lat więzienia.















