Takiego wyboru dokonała w poniedziałek (27.06) rada nadzorcza spółki za aprobatą Zarządu Powiatu Sępoleńskiego.
Maria Kiełbasińska była do tej pory naczelną pielęgniarką w szpitalu i prezesem Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej "Doktór" w Sępólnie. Od maja pełniła także funkcję prokurenta w tej samej szpitalnej spółce, w której teraz została prezesem. Zgodnie z decyzją rady nadzorczej, nowa szefowa szpitala powinna zrezygnować z dotychczas zajmowanych funkcji do końca września:
- Wybór był trudny, analiza była szeroka, po wszelkich rozmowach też i ze środowiskiem szpitalnym zdecydowaliśmy się na wybór pani Marii Kiełbasińskiej z racji tego, że uważamy, że jest osobą merytoryczną, zaangażowaną, pracowitą i była zawsze z panem prezesem. Zdecydowaliśmy, że to będzie najlepszy kandydat. To jest umowa kontraktowa na 5 lat.
Mówi Radiu Weekend starosta sępoleński Jarosław Tadych. Wynagrodzenie nowej prezes więcborskiego szpitala pozostawiono na dotychczasowym poziomie 16 tysięcy 740 zł brutto miesięcznie.
Były już prezes Stanisław Plewako nie pozostanie jednak bez pracy. O szczegółach Maciej Bór:
Właściciele spółki NovumMed zarządzającej szpitalem w Więcborku, czyli tak naprawdę Zarząd Powiatu Sępoleńskiego zdecydowali, że nie pozwolą odejść byłemu prezesowi, mimo że ten nie chciał już kierować szpitalem. Stanisław Plewako sam przyznał niedawno na antenie Radia Weekend, że po 13 latach kierowania spółką jest już zmęczony, a do emerytury pozostały mu niecałe dwa lata.
- Nie możemy zapomnieć o dokonaniach pana prezesa - mówi starosta sępoleński Jarosław Tadych.
- Zrobił kawał roboty w różnych okresach, nie możemy zostawić pana prezesa tak na lodzie, chcemy, żeby dalej był po prostu lekarzem na umowie o pracę w spółce.
Przed kilkoma dniami właśnie szpital w Więcborku był głównym tematem obrad sesji Rady Powiatu Sępoleńskiego. Już wtedy prezes Stanisław Plewako mówił, że po raz ostatni przedstawia radnym sprawozdanie z działalności spółki.
- Nie jest to proste zadanie. Ciężkie, kosztujące dużo pracy, wysiłku, nerwów. Powierzony majątek, który przyjmowałem od syndyka, został pomnożony 240 razy. Szpital w tej chwili jest dobrą, zamożną placówką, której powiat na pewno nie mu się wstydzić. Wiem, że jako człowiek robiłem też błędy. Za te błędy chciałem przeprosić.















