Zabiegał o to Zarząd Powiatu Tucholskiego, który w środkach własnych szuka pieniędzy na inwestycje. To jednak nie jedyny powód. Chodzi też o to, że muzeum wymaga pilnych i kosztownych remontów, a powiat tucholski nie ma na nie pieniędzy.
- Musimy działać, bo inaczej muzeum przestanie istnieć - mówi Radiu Weekend starosta tucholski Michał Mróz.
- Czas podjąć działania, które umożliwią rozwój tego muzeum, bo w dalszym ciągu trwanie w tym, czym jest, to tak naprawdę jest stagnacja, to się nie posuwa do przodu, to się tak naprawdę cofa. Czy my mamy być autorem tego, że z różnych przyczyn - niedoinwestowania nie daj Bóg przez jakieś instytucje to muzeum zostanie zamknięte? No nie!
Za zbycie budynku muzeum powiat może uzyskać 150 tys. zł. Plany powiatu budzą obawy mieszkańców, m.in. Borowiackiego Towarzystwa Kultury. Ludzie boją się, że nowy właściciel zechce budynek muzeum przeznaczyć na inne cele. Starosta Mróz zapewnia, że to wykluczone.
- Pracujemy właśnie nad protokołem uzgodnień. W tym dokumencie znajdą się wszystkie sprawy, na których nam zależy - dodaje włodarz. Michał Mróz zamierza też powołać radę programową złożoną z przedstawicieli środowisk borowiackich.















