Rękodzielnicy z powiatu człuchowskiego zaprezentowali się wczoraj na człuchowskim rynku w trakcie Jarmarku Rękodzieła Ziemi Człuchowskiej. - To druga impreza tego typu, ale po raz pierwszy przygotowana przez Lokalną Grupę Działania Ziemi Człuchowskiej - mówi Radiu Weekend prezes tego stowarzyszenia Paweł Gibczyński.
- Na imprezie jest 20 wystawców, z czego sześciu prowadzi warsztaty, są to warsztaty wyrobów z witek brzozowych, warsztaty z haftu, warsztaty z ozdób do domu, z garncarstwa, z malarstwa, z rzeźby. Każdy znajdzie tu coś dla siebie.
Warsztaty z garncarstwa prowadził na jarmarku człuchowianin Leszek Arkuszyński. W jego rodzinie rękodzielnictwo istnieje od pokoleń.
- Od 1850 r. garncarzami wszyscy żeśmy byli: moich siedmiu pradziadków plus ojciec, teraz ja, brat robi i mój syn też. Garncarzy jest bardzo mało w Polsce zrzeszonych, jest chyba trzydziestu.
W trakcie jarmarku można było podziwiać wyroby użytkowe i artystyczne oraz spróbować naturalnych produktów spożywczych.





















