Projekt Chojnicka Samorządność, chojnickie koło Platformy Obywatelskiej i tutejsze struktury Nowoczesnej wspólnie domagają się wygaszenia mandatu radnego Przewodniczącego Rady Miejskiej Chojnic.
To reakcja na decyzje wojewody pomorskiego, który stwierdził w przypadku Mirosława Janowskiego konflikt interesów na linii prywatny biznes - zlecenia dla jednostek miejskich i wezwał radę do wygaszenia mandatu.
Szczegóły w relacji Michała Drejera.
"Przewodniczący Rady Miejskiej musi być poza wszelkimi podejrzeniami", argumentuje stanowisko Platformy Obywatelskiej w sprawie wygaszenia mandatu Mirosława Janowskiego przewodniczący chojnickiego koła PO Leszek Redzimski:
- Nie osądzamy, czy rzeczywiście popełnił to, co mu się zarzuca, natomiast fakt jest faktem. To jest przewodniczący Rady Miasta czyli osoba, która jest strażnikiem porządku nie tylko na sesjach i musi być poza wszelkimi podejrzeniami jak przysłowiowa żona cezara.
Znacznie ostrzej o całej sytuacji wypowiadał się radny Mariusz Brunka z Projektu Chojnicka Samorządność, który generalnie pracę Przewodniczącego w Radzie Miejskiej ocenia bardzo negatywnie:
- Wojewoda po bardzo wnikliwym postępowaniu ustalił określone fakty i doszedł do jednoznacznego stanowiska, iż pan radny Janowski naruszył przepisy i to przepisy o antykorupcyjnym charakterze.
Wspólne stanowisko nawołujące w tej sytuacji do jak najszybszego wygaszenia mandatu radnego Mirosława Janowskiego podpisał oprócz przedstawicieli PO i PChS także Marcin Starszak z Nowoczesnej.
Podczas specjalnej konferencji prasowej przedstawiono także zestawienie faktur wystawianych przez firmę Przewodniczącego Rady Miejskiej spółkom miejskim. Ich łączna wysokość od 2009 roku wyniosła według członków PChS ponad 900 tysięcy złotych.















