Uchwałę podjęto na nadzwyczajnej sesji Rady Powiatu, która została zwołana, aby poprawić przyjęte wcześniej wadliwe prawo.
Przeciw zakazowi byli pasjonaci motorówek i skuterów:
- Argumentowaliśmy wprowadzenie wielu rozwiązań, które są stosowane wszędzie na świecie i potrafią pogodzić te oba środowiska, były to strefy buforowe, ograniczenia prędkości, wprowadzenie winiet za korzystanie z jeziora, oznakowanie przede wszystkim sprzętu, żeby było wiadomo, kto narozrabiał. Jeżeli ktoś popełnia wykroczenie na drodze, nie zamykamy drogi, tylko karamy kierowcę.
Mówił na sesji Konrad Leśniański.
Ostatecznie uchwałę zakazującą pływania sprzętem motorowodnym na Jeziorze Głębokim w Świeszynie przyjęto. Motorowodniacy myślą jeszcze o odwołaniu się do sądu administracyjnego. Mówią, że nie wysłuchano ich argumentów, a oni sami wykonali m.in. badania hałasu związane z używaniem sprzętu na jeziorze. Te, ich zdaniem, wykazały, że nie jest on bardziej uciążliwy, niż hałas samochodów.















