Nie zapach, nie kurz ani nawet hałas. To ruch samochodów ciężarowych przez miasto może być - zdaniem radnych Sępólna Krajeńskiego - największym problem po ewentualnym powstaniu fabryki mas bitumicznych w tutejszej strefie przemysłowej.
Grupa radnych była w podobnej fabryce w Strzałkowie, by przyjrzeć się inwestycji. "Przy planowanej wydajności 160 ton gotowego produktu na godzinę Sępólno takiego ruchu nie wytrzyma" - argumentuje radny Janusz Tomas:
- Po prostu zniszczą nas te tiry. 10 samochodów stoi w kolejce, 10 wyjeżdża. To jest 20 samochodów na godzinę. No ja sobie nie wyobrażam, jak by one wjechały np. o 15:00 na nasze rondo. Tragedia jest. Jeszcze jak by była obwodnica, to jeszcze można by było się zastanawiać.
Stanowisko w tej sprawie ma zostać wypracowane w formie pisemnej na najbliższych posiedzeniach komisji. Radni zamierzają zażądać w nim, żeby inwestor poszukał innej lokalizacji.















