Wszystkie bramki dla chojniczan padły w pierwszej połowie spotkania. Przewaga Chojniczanki w 1. połowie była bardzo wyraźna, co przełożyło się na wiele sytuacji podbramkowych, z których trzy skończyły się golami dla MKS-u: w 16. minucie (Marcin Biernat), 37. minucie (ponownie Marcin Biernat) i 45. minucie (Przemysław Pietruszka).
W drugiej połowie MKS Kluczbork zdołał zdobyć jednego gola z rzutu wolnego (Kamil Nitkiewicz, 71. minuta). Spotkanie zakończyło się wynikiem 3:1 dla Chojniczanki, która w tym sezonie zdobyła dotychczas łącznie 43 punkty i jest już pewna utrzymania w piłkarskiej 1. lidze. Po 33. kolejce MKS znalazł się na 11. miejscu w tabeli.
Mówi trener Chojniczanki Maciej Bartoszek:
- Najważniejsze jest to, że w naszej grze była systematyczność, nasza gra w każdym meczu była dobra i coraz bardziej skuteczna. Najistotniejszą rzeczą jest też to, że stwarzamy mnóstwo sytuacji. Cieszy mnie konsekwencja, cieszy mnie gra tego zespołu.
Kolejny mecz zespół z Chojnic zagra na wyjeździe w przyszłą niedzielę (05.06) z Pogonią Siedlce.
Już wiadomo, że do 2. ligi spadną GKS Bełchatów i Rozwój Katowice (Dolcan Ząbki został wycofany z rozgrywek). Szansę na utrzymanie mają jeszcze MKS Kluczbork (15. miejsce po 33. kolejce, 38 punktów) i Pogoń Siedlce (14. miejsce, 38 punktów), z którą zagra MKS Chojniczanka.

















































