Jak ustalili strażacy, przyczyną był wybuch gazu.
- Ewakuowano od razu około 30 mieszkańców okolicznych domów, bo było podejrzenie, że w lokalu znajduje się jeszcze druga butla z gazem. Po przeszukaniu lokalu odnaleziono jedną butlę z gazem, wyniesiono na zewnątrz i przystąpiono do gaszenia. Nad budynkiem znajduje się linia energetyczna, która musiała być odłączona ze względu na ryzyko porażenia zastępów. To nie był wybuch butli, to był raczej wybuch nagromadzonego gazu, który był puszczony z butli, bo butla nie została uszkodzona.
Relacjonuje dowódca akcji starszy aspirant Dariusz Jeszka z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Chojnicach.
Właściciel spalonego baru z poparzeniami trafił do szpitala.















