Urzędnicy chcą przyjrzeć się funkcjonującej tu fabryce mas bitumicznych. Wyjazd zorganizowano w związku z protestami mieszkańców gminy Sępólno, którzy nie zgadzają się, aby fabryka asfaltu powstała w strefie przemysłowej we wsi Sikorz. Tymczasem władze Strzałkowa mówią, że żadnych powodów do protestu nie ma. Więcej na ten temat nasz sępoleński reporter Maciej Bór:
Podobną do tej, która ma stanąć w Sępólnie, fabrykę firma Strabag uruchomiła w Strzałkowie już 10 lat temu.
- Produkcja jest absolutnie ekologiczna, nie emituje żadnych dymów ani gazów szkodliwych dla środowiska - mówi radiu Weekend sekretarz gminy Strzałkowo Lech Nowaczyk. Mało tego, sekretarz twierdzi, że przez ten cały czas nigdy nie było żadnych protestów mieszkańców. Wręcz przeciwnie, do współpracy z firmą władze Strzałkowa nie mają żadnych zastrzeżeń.
- Nie było żadnych oficjalnych protestów ani nieoficjalnych, natomiast wyświadczyliśmy wiele dobrego od tej firmy w sensie sponsoringu, dość konkurencyjnych ofert na zakup masy, na drogi gminne, tak że same plusy. Mogę tylko stwierdzić, że to są same plusy.
Wytwórnia mas bitumicznych w Strzałkowie jest zlokalizowana niecały kilometr od miasta, a transport ciężarówek z kruszywem lub z już gotowym produktem też nie jest dla mieszkańców uciążliwy.
- Też nie mieliśmy żadnych skarg ani uwag miejscowych rolników, którzy też tam mają swoje siedliska gospodarstw rolnych.















