Coraz więcej załóg przyciąga organizowany w Szarlocie koło Kościerzyny "Wyścig złomków. Ostatni dech".
To impreza, w której na specjalnie przygotowanym torze auta nie tylko się ścigają - dozwolone są też wszelkiego rodzaju kolizje, które pozwalają wyeliminować przeciwnika:
- Pomysł od mojego ojca był, pierwszy to był golf II, którego on sobie sam zrobił, żeby właśnie sobie jeździć tak i później zaczęło się takie zderzanie jeden samochód o drugi i stwierdziliśmy, że w Ameryce widzieliśmy kiedyś na Discovery, że mają takie coś jak derby, że po prostu się uderzają, a myśmy zrobili wyścig złomów, że nie zderzamy się tylko, a ścigamy się.
Mówi organizator "Ostatniego dechu" Krzysztof Świderski.
Kolejna edycja tego niecodziennego wyścigu odbędzie się w niedzielę (24.04) w Szarlocie koło Kościerzyny.
- Spojrzałem na listę startową, dominują ople astry lub corsy, jest też kilka golfów II i III, kilka bmw. Samochody są przygotowywane, do przodu wstawiamy rury bez ostrych kantów, obowiązkowo musi być siatka na drzwi, na szybę kierowcy i na drzwi musi być przyspawana rura dla bezpieczeństwa kierowcy. Jeździmy w samochodzie sami, tylko jedzie kierowca w aucie w trakcie wyścigu.
Mówi Krzysztof Świderski. Ściganie rozpocznie się w "Amok-Parku" w Szarlocie w niedzielę (24.04) o 11:00.















