Specjalne przygotowane samochody będą się ścigać na 550-metrowym torze. "Wszystkie chwyty są dozwolone", mówi organizator imprezy Krzysztof Świderski.
- Będzie ścigało się na raz 10 samochodów w jednej grupie. No i polega to na tym, że robimy siedem okrążeń no i po prostu, kto pierwszy dojedzie do mety. Przez cały wyścig wszystkie chwyty są dozwolone, można się zderzać, przepychać, wyprzedzać. Widowiskowe kolizje są.
Dziennikarz: Czy zawsze wszyscy dojeżdżają do mety.
Organizator: Nie, praktycznie połowa samochodów znając życie odpadnie. Pozarzynają się silniki, półośki popękają, bez wody, bez chłodnicy jeżdżą.
Mówi organizator imprezy Krzysztof Świderski.
Początek "wyścigu złomków" w podkościerskim "Amok-Parku" w niedzielę (24.04) o 11.00.















