Wstępne podejrzenia padają na sepsę. Taką też informację lecznica przekazała do kościerskiego Sanepidu:
- Dostaliśmy zgłoszenie o zgonie na skutek sepsy. Natychmiast zgłosiliśmy do Kartuz celem objęcia nadzorem epidemiologicznym rodziny.
Mówi Radiu Weekend dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno - Epidemiologicznej w Kościerzynie Grażyna Greinke.
Próbki krwi dziewczynki wysłano do Krajowego Ośrodka Referencyjnego ds. Diagnostyki Bakteryjnych Zakażeń Ośrodkowego Układu Nerwowego w Warszawie. Odbyła się też sekcja zwłok. Jak się dowiedziało Radio Weekend, choć biegły bierze pod uwagę sepsę, to jednak sekcja nie dała jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, co było bezpośrednią przyczyną śmierci dziecka. Potrzeba kolejnych badań. Biegły zwrócił się też o całą dokumentację medyczną pacjentki nie tylko z kościerskiego szpitala.
- Na ten moment biegły nie określił jednoznacznie przyczyny zgonu i będą przeprowadzone dodatkowe badania histopatologiczne, a nadto jeszcze biegły musi zapoznać się z dokumentacją lekarską.
Mówi Radiu Weekend szef kościerskiej prokuratury Mariusz Duszyński.
Przypomnijmy, 5-letnia dziewczynka 11 kwietnia trafiła do kościerskiego szpitala z niewielką gorączką i wymiotami. Jej stan zaczął się gwałtownie pogarszać, dlatego planowano ją przewieźć do gdańskiego szpitala. Niestety nie udało się tego uczynić, ponieważ przed 22.00 zmarła. Postępowanie w tej sprawie prowadzi kościerska prokuratura.















