Dziecko trafiło do placówki 11 kwietnia po południu. Stan 5-latki zaczął się jednak pogarszać. Planowano więc przetransportować ją na OIOM gdańskiego szpitala. Nie udało się tego uczynić. Przed 22.00 5-latka zmarła w kościerskim szpitalu. Postępowanie w tej sprawie wszczęła kościerska prokuratura.
- Wszczęte przez nas śledztwo ma na celu wyjaśnić przede wszystkim, dlaczego dziecko zmarło. Mam nadzieję, że odpowiedź na to pytanie uzyskamy po sekcji zwłok, jak będzie sporządzona w tej sprawie opinia przez biegłych, a druga rzecz, też bardzo istotna, to ustalenie, czy procedury medyczne, lekarskie zastosowane w związku z przyjęciem tej 5-letniej dziewczynki do szpitala były prawidłowe i czy lekarze postępowali zgodnie ze sztuką medyczną.
Mówi Radiu Weekend prokurator rejonowy w Kościerzynie Mariusz Duszyński.
- Od lat w naszym szpitalu nie zdarzyła się śmierć dziecka. Jest nam z tego powodu bardzo przykro, ale robiliśmy, co mogliśmy - mówi Radiu Weekend prezes kościerskiego szpitala Wiktor Hajdenrajch:
- O ile pamiętam od wielu wielu lat to pierwszy przypadek śmierci dziecka na oddziale w Kościerzynie, ale niestety zdarzyło się. To jest tragedia, to jest dramat. Według tego, co tutaj mówili tutejsi lekarze, rozmawialiśmy z dyrektorem medycznym, co mogli, to zrobili.
Zabezpieczono m.in. dokumentację medyczną dziecka. Powołany zostanie też zespół biegłych do oceny procedur medycznych.















