Leśniczemu z Nadleśnictwa Kościerzyna Zdobysławowi Czarnowskiemu udało się sfotografować zwierzęta w lasach pomiędzy Borskiem a Starą Kiszewą.
- Niewykluczone, że wilki przywędrowały tu z powiatu bytowskiego - mówi Radiu Weekend leśniczy z Nadleśnictwa Kościerzyna Zdobysław Czarnowski:
- Przejść dla wilka jednego dni 30-40 km to żaden problem. Także one też nie są tu stacjonarnie, że siedzą u nas cały czas. Pojawiają się powiedzmy co miesiąc na parę dni, na tydzień i znikają od nas. One wędrują. Były kiedyś doniesienia ze Skórcza, że tam się wilki pojawiły, w Lipuszu. Także ja myślę, że to jest ta sama wataha.
Leśnicy uspokajają spacerowiczów. Nie należy szczególnie obawiać się spotkania wilka w lesie. Zwierzęta te są bowiem płochliwe i unikają kontaktu z człowiekiem.




















