- Ludzie są po prostu w szoku, nie dowierzają, że coś takiego mogło się stać, prędzej by się człowiek spodziewał jakiejś bomby atomowej niż śmierci proboszcza, tym bardziej, że proboszcz był bardzo lubiany i duże zasługi miał w rozwoju wsi i utrzymaniu kościoła, obiektów sakralnych. Cała wieś jest w rozpaczy i jest zaskoczona.
Mówi Radiu Weekend sołtys Swornegaci Grzegorz Wiśniewski.
Pogrzeb proboszcza odbędzie się najprawdopodobniej w najbliższy wtorek (05.04).















