Trzeba przejrzeć tysiące zdjęć z fotoradarów, założyć teczki każdej sprawie i dopiero w takim stanie przekazać dokumenty policji w Tucholi. Tak w ostatnich tygodniach wygląda praca urzędników w Kęsowie, którzy porządkują materiały po zlikwidowanej Straży Gminnej:
- Średnio tygodniowo przekazujemy około 400-500 spraw. Tylko zeszły rok bierzemy pod uwagę, było wstępnie około 8200 spraw. Wszystkie wykroczenia, które zostały ujawnione, a nie zostały prawomocnie zakończone, przekazujemy do komendy w Tucholi.
Mówi Radiu Weekend sekretarz w Urzędzie Gminy w Kęsowie Adam Jakubczyk.
Sekretarz potwierdza, że samorząd czyni starania, by do Kęsowa wrócił posterunek policji.















