Strażacy z Chojnic w piątek (11.03) rano interweniowali w jednym ze sklepików na osiedlu 700-lecia. Sytuacja była niebezpieczna, bo w piwnicy pod sklepem, gdzie pojawił się dym, znajdowały się m.in. butle z gazem.
- Szybko je wynieśliśmy i odcięliśmy zasilanie - mówi Radiu Weekend dowódca Jednostki ratowniczo-gaśniczej w Chojnicach, młodszy brygadier Tomasz Hope:
- Pożaru nie było, jak dojechaliśmy na miejsce, tak, jakby już było po pożarze w tym momencie. W trakcie działań jeszcze ewakuowaliśmy mieszkańców, którzy znajdowali się nad sklepem w celach bezpieczeństwa. Prąd jest odłączony, zasilania gazowego w tej części piwnicy nie ma. Można powiedzieć, że jest bezpiecznie.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że przyczyną pożaru mogło być zapalenie się chłodziarki do napojów.















