Plik papierów za szafą znaleźli pracownicy Urzędu Gminy w Kęsowie zajmujący się porządkowaniem dokumentacji po zlikwidowanej Straży Gminnej. Jak udało nam się ustalić, były to m.in. postępowania mandatowe, tzw. zwrotki, czyli potwierdzenia odbioru korespondencji i sprawy komornicze. Sprawa trafiła na policję. Wójt Radosław Januszewski stwierdził, że woli ją wyjaśnić, bo np. mogło dojść do celowego ukrycia dokumentów.
- Dokumenty znajdują się fizycznie w Urzędzie Gminy, a my poprosiliśmy o ich inwentaryzację i wykaz - mówi Radiu Weekend rzecznik policji w Tucholi Justyna Janiak:
- Rzeczywiście myśmy dostali taki wykaz, natomiast ocenę tego materiału, czy to się rzeczywiście kwalifikuje na ewentualne przestępstwo czy nie, to jest decyzja prokuratora i w tej chwili wiem, że dokumenty są w prokuraturze.
O dalszych czynnościach w tej sprawie zdecyduje Prokuratura Rejonowa w Tucholi.















