- O tym, że dziwnie zachowuje się za kierownicą poinformowały pracownice opieki społecznej - mówi Radiu Weekend rzecznik policji w Tucholi Justyna Janiak:
- Kobiety prowadziły czynności wobec jednej z rodzin w gminie Kęsowo, kiedy w oknie zauważyły wjeżdżającą na posesję z dużą prędkością 34-latkę. Od kobiety wyczuwalna była woń alkoholu. Kiedy na miejscu pojawili się policjanci, badania potwierdziły, że kierująca jest pod wpływem alkoholu.
Mieszanka Kęsowa miała 0,5 promila. W stanie po użyciu alkoholu znajdował się natomiast 63-latek z gminy Cekcyn, który na widok policji uciekł ciągnikiem z przyczepą do lasu. Miał we krwi 0,25 promila, nie miał żadnych dokumentów, a jego przyczepa znajdowała się w fatalnym stanie technicznym.
Z kolei nieco ponad promil alkoholu miał 34-latek, który w niedzielę (6.03) poruszał się motorowerem po Lubiewie.















