O podejrzeniu popełnienia tego typu przestępstwa chojnicką prokuraturę pod koniec ubiegłego roku poinformował przewodniczący Rady Miejskiej Mirosław Janowski. Nieprawidłowości mają dotyczyć rzekomego zatajenia dochodów, jakie radny osiągnął z tytułu wynajmu mieszkania. Mariusz Brunka przyznaje się do błędu, ale zaznacza, że źle wypełnione oświadczenie skorygował, i to zanim Mirosław Janowski złożył doniesienie do prokuratury.
- Pan przewodniczący o tym oczywiście wiedział - mówi Mariusz Brunka.
- Nie ustosunkował się do mojego pisma, przyjęto ode mnie korektę, a kilka dni później zdecydowano się wysłać zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. To są niepoważne gierki i one oczywiście do niczego nie doprowadzą. Ja ze spokojem oczekuję na toczące się postępowanie.
Mariusz Brunka tłumaczy, że oświadczenie wypełniał po raz pierwszy i nie umieścił dochodu z najmu mieszkania w odrębnej pozycji.
Policja wszczęła w tej sprawie postępowanie na początku lutego. - W tej chwili jesteśmy na etapie gromadzenia materiału dowodowego - informuje rzecznik policji w Chojnicach Justyna Przytarska.















